Astma – po polsku zwana dychawicą, charakteryzuje się ostrą dusznością i utrudnionym “świszczącym” oddechem. Wywołuje ją nadreaktywność oskrzeli, co powoduje uporczywy kaszel i napady duszności, które występują najczęściej w nocy i nad ranem. Istnieją cztery klasyfikacje astmy oskrzelowej. Sporadyczna, gdy objawy występują raz w tygodniu, przewlekła lekka, gdy objawy występują częściej niż raz w tygodniu, przewlekła umiarkowana – charakteryzuje się codziennymi objawami oraz utrudnieniem codziennej aktywności, natomiast astma przewlekła ciężka jest zaawansowanym stadium choroby której objawy występują codziennie, są częste zaostrzenia, częste objawy nocne i ograniczona aktywność fizyczna. Leczenie astmy zależy od jej przyczyny. Aby ją zwalczyć stosuje się leki przeciwzapalne. Wszelkie inne leki stosowane długofalowo muszą być dopasowane do indywidualnego przypadku i dokładnie skonsultowane z lekarzem.

Astma lub inna dolegliwość alergiczna nie wzbudza takich emocji jak AIDS, bulimia czy rak. Jednak jest to choroba cywilizacyjna, z którą boryka się około 30 milionów osób na świecie. Tylko w Polsce żyje ich dwa miliony. Jest to problem globalny, który najbardziej dotyka chorych, jednak borykają się z nią także europejskie fundusze zdrowia. Corocznie wydaje się około 3 miliardy euro, aby leczyć i przeciwdziałać astmie. Trwają również badania, dotyczące tego, jaki wpływ na astmatyka ma środowisko, a jaki odziedziczone geny. Dużą wagę przywiązuje się również do zbadania wpływu pedantycznej czystości rodziców na zdrowie dziecka.

Niezaprzeczalny jest na pewno fakt, że XXI wiek, który oferuje nam rozmaite szczepionki, antybiotyki i leki, zabijające wirusy i bakterie paradoksalnie przyczynił się także do pomnożenia liczby osób, które chorują na astmę. Również różnorodne środki czystości i inne preparaty dezynfekujące powodują, że żyjemy w nienaturalnym środowisku. Wszelka styczność z bakteriami, które były niwelowane wywołują uczulenia, nadwrażliwość, a w następnej kolejności chorobę taką jak astma. Poprawa higienicznych warunków życia powoduje nadreaktywność naszego układu odpornościowego. Organizm, który na co dzień nie walczy z bakteriami zaczyna walczyć z pyłkami, pleśnią czy sierścią zwierząt. Taką cenę płacimy między innymi za wynalezienie antybiotyków.  Jest to jednak proces nieodwracalny.